niedziela, 17 lipca 2016

Iść w stronę słońca

iść w stronę słońca
Na przestrzeni lat miałem możliwość uczenia się od wielu ludzi. Otrzymałem wiele dobrego i tego o czym zawsze będę mówił czy pisał trochę mniej. Miło było się spotkać jednymi i pożegaćinnych tak by już nie okradli mnie kolejny raz.

To czym chce się podzielić tym razem to moja zachęta to wyłączenia telewizora czy osób które uważają się za telewizor i próbują nas opanować, zmanipulować i porzucić już wymiętolonych.

By rozwijać racjonalne myślenie jakiś czas temu zacząłem kupować i  czytać książki zwane poradnikami. Być może wyda się to śmieszne, ale czytanie rozwija intelekt i oddala występowanie chorób psychicznych.
Pozatym zdrowie fizyczne utrzymuje się wyłącznie w sytuacji jak biegasz i czytasz.
To taki mały element codziennego dnia który pozwala funkcjonować i nie dać się okradać na codzień, przez cfaniaków nas otaczających.

Jednym z ciekawszych sposobów na to by chronić się przed negatywnymi wpływami jest odłączenie się od mediów i robienie swojego. 

Taki mały akcent muzyczny z przed lat



 

sobota, 16 lipca 2016

Niedawno na moim profilu społecznościowym rozpoczęła się dyskusja na temat tworzenia grupy która miała by zająć się tworzeniem wsparcia dla osób potrzebujących pomocy. Pomoc to najczęstsze słowo które się powtarzało w tych rozmowach. Bardzo ciekawiło mnie to bo sam wielkrotnie potrzebowałem pomocy i nie wiedziałem do kogo się zwrócić. 

Taką formą która mogła by opisywać intencje o których rozmawialiśmy  mogła by być FUNDACJA lub STOWARZYSZENIE. 

Dla mnie oprócz ustalenia spisu celów którymi miała by się zajmować taka organizacja, jest sprawa która wydaje się ważniejsza. Chodzi tu o źródło finansowania z którego będziemy czynić dobro.

Priorytety więc wyglądają tak:
1-ustalenie źródeł finansowania,
2-ustalenie na jakie cele będziemy wykorzystywać zdobyte środki,
3-Nazwanie tej organizacji 

 Moim najwaznieszym celem w rozmowach prowadzonych ze wszystkimi jest w mirę możliwości nie odnoszenie się do negatywnych odczuć. Postaram się je jednak wyjaśniać w taki sposób by można było pozytywnie mnie zrozumieć i jeśli ktoś bedzie miał ochotę skorzystać z moich wniosków.

Jeśli możesz to powiedz jak ty widzisz taką organizacje? Napisz w komentarzu:

Zobacz również wpis: Trzymać się swoich postanowień

piątek, 15 lipca 2016

...

Hej, to znowu ja, gdyby nie brzydka pogoda to siedział bym w jacuzzi.
Dziś temat islamistów ( terrorysci ) ponieważ koło 0.00-1.00 w Nicei na południu Francji, rozpędzona cięzarowka wjechła na chodnik i przez ok.2 km jechała niepowstrzmana po chodniku rozjeżdając niewinnych ludzi...
Jest tylko jedno pytanie, co oni chcą tym zyskać, do dyskusji zapraszam w komentarzach

środa, 13 lipca 2016

Nie wzbudzają zaufania mojego osoby

ON

Nie wzbudzają zaufania mojego osoby, które piszą na blogu za kasę. Za pieniądze można jak wiadomo wiele. Ale czy to na pewno pochodzi z serca lub umysłu? Tacy powodują mój niepokój. Chcesz coś wyrazić to pisz śmiało, lecz nie podchodząc materialnie lecz sercem. Wzbudź zainteresowanie swoją osobą, przemyśleniami i odczuciami. Robert R.


JA

Uważam że dobrze jest robić coś z serca dla dobra ogółu i zarabiając pieniądze. Idiotyzmem jest robienie dobrej roboty i nie oczekiwanie zapłaty. A potem wypisywanie o tym że chyba wyjadę za granicę. Sprowadzanie się świadomie na manowce nie może być przez nikogo pochwalane. Uważam że pieniądze mają swoje miejsce w życiu każdego człowieka, tylko ci którzy nie mają kasy i nie uczą się jak mieć, mogą takie słowa wygadywać, myląc w ten sposób zagadnienia. Sprowadzanie się na manowce społeczeństwa jest złym pomysłem, nie zgadzam się byś robił to ze sobą, bo za moment przyjdziesz do mnie i poprosisz o jedzenie ja będę musiał ci dać.


Zobacz również wpis Zostać czy wyjechać?

Wyjechać za granicę czy zostać w Polsce?

ON
Dzień dobry, potrzebuję małej pomocy. Mianowicie we wrześniu chciałbym wyemigrować do UK na stałe. Mam 26 lat z wykształcenia ogrodnik. Chciałbym wyjechać i uczciwie pracować, nie pobierając żadnych zasiłków etc.,...

 po prostu żyć na uczciwych zasadach, płacić podatki. Czy w obecnej sytuacji warto ponosić ryzyko emigracji na Wyspy w związku z Brexitem. Śledzę na bieżąco wszystkie informacje i ciężko cokolwiek wywnioskować. Bezpośrednio po Brexicie jakiś dżentelmen w jednej z telewizji informacyjnych mówił, że jeśli ktoś nosi się jeszcze z zamiarem emigracji powinien to zrobić najpóźniej do jesieni. W przeciwnym wypadku później mogą być problemy... Będę wdzięczny za jakieś wskazówki. Wiem, że sytuacja na chwilę obecną jest bardzo nieprzewidywalna i pewnie nikt do końca nie wie co będzie później, ale czy w ogóle warto ryzykować? pozdrawiam
JA
Wyjazd z Polski moim zdaniem do niczego dobrego nie prowadzi, wcześniej czy później będzie konieczność powrotu tutaj, i rozpoczęcia od początku. Do tego czasu stracisz wszystkie kontakty relacje z ludźmi i wrócisz do niczego. Być może perspektywa taka wydaje ci się interesująca. Ale kiedy ja to przerabiałem, potrzebowałem rok czasu by znaleźć dla siebie miejsce. Efekty nie były zadowalające, lepszą opcją jest znaleźć tu na miejscu dla siebie miejsce. Zacząć pracować nawet w szarej strefie, tak by ludzie mogli ci płacić za Twoje usługi takie pieniądze jakich oczekujesz.

Tak wiem, lepiej by znaleźć pracę i mieć spokój, ale jak będziesz szukał pośrednka to zawsze trafisz na dziadostwo, nikt ni ebedzie mógł ci zapłacić tych 2500, niby średniej krajowej. Bo małych firm na to nie stać, a duże bardzo dobrze liczą pieniądze i zyski więc się nie ugną.

wtorek, 12 lipca 2016

Naucz się trzymać swoich postanowień, nawet wtedy gdy inni już zrezygnowali.

Naucz się trzymać swoich postanowień, nawet wtedy gdy inni już zrezygnowali. Gdy nie brakuje wyzwać, to człowiek czuje że żyje. Inaczej pracuje tylko po to, żeby zapłacić rachunki.

Liczymy na to, że macie otwarty umysł i już niedługo otworzycie oczy.
Pamiętaj! nie generalizujmy, zawsze są wyjątki od reguły.

Co w większości wiedzą i robią ludzie sukcesu?

- regularny sen, wczesna pobudka, Oni pracują zanim Ty wstaniesz,
- dużo czytają w wolnych chwilach, dużo czytali i będą czytać,
- dbają o swoje ciało, sport, racjonalne odżywianie (w zdrowym ciele zdrowy duch),
- mało alkoholu i wiara w sukces,
-mają dużą świadomość finansową (pasywa, aktywa), tylko kilka procent ludzi jest świadoma finansowo, gdzie chcesz być Ty?
- nie hejtują innych,
ale przede wszystkim - mają jasne i określone cele (spisują je, rozliczają sie z nich przed samym sobą),
No właśnie, jakie macie Cele? Czy jesteście zdeterminowani?
Z nami poznacie własne i zmienicie swoje życie.
Jeśli w to wątpicie to nie macie cech ludzi, którzy odnieśli sukces, zapraszamy na pudelki a nam dajcie iść dalej.

JAk to skomentujesz czy to co tu napisane ma wo gule dla ciebie sens?

Skomentuj niżej

Pasja to coś więcej

Hejka!
1.
   Już się przedstawiłem to może czas na opisanie swoich pasji.
Jestem MK ( maniak komunikacji ).
Ludzie myślą że to głupie, patrzeć i podniecać się jak jedzie taka  zaje****a Setra, albo Solaris ( patrz zdj 1.), lubię fotografować autobusy, jeździć nimi, poznawać tajniki ich budowy, gdzie już jest ruda szmata ( rdza ), prowadzić dyskusię z kolegamia MK.
Inni za to myślą że to jest chore.
   Mam też inne pasje, ciężarówki, pociągi, oraz samochody, ogółem prawie cała motoryzacja :D
 2.
Zastanawiacie się pewnie co to za V8.. Hmmm to jest Scania czyli jedyne V8 wśród ciężarówek które ma brzmienie takie że aż
można orgazmu dostać :P
W tym coś jest, albo się kocha albo nienawidzi...
     No i teraz czas na kolej :3 moje ulubione
Pociągi.. Hmm dla innych stalowe kolosy, dla innych rzecz niepotrzebna, a dla mnie miłość, pasja ( szkoła kolejowa ).
Dźwięk startującej EU07 to jest już kwintesencja, luksus dla moich uszu. U mnie miłość do koleji jest rodzinna Pradziadek, Dziadek, Tata, no a za niedlugo bedę to Ja :)

To już wszystko, zapraszam do dyskusji w sekcji komemtarzy pod wpisem, będzie mi niezmiernie miło, Pozdrawiam. K, do zobaczenia na żelaznym szlaku



Ps. Nowe osoby zapraszam do mojego pierwszego wisu "ktoś nowy..."






Ktoś nowy... podzieli się z wami doświadczeniami

Hejka wszyscy jestem Kamil, postanowiłem włączyć się w pisanie tego bloga, bo zawsze chciałem tworzyć coś większego w gronie znajomych. Nie dowiecie się wszystkich przygód życiowych które wydarzają się w moim życiu, ale codziennie natrafiam na ciekawych ludzi, którzy mnie zaskakują, jedni swoją inteligencją inni głupotą.

Jak tam życie płynie, może coś o mnie ?

Więc mam 18 lat, mieszkam Poznaniu ( no za 1,5 tyg bede ), lubię komunikacje, transport ladowy, i kocham grać w gry strategiczne na komputerze . Szczególnie w platformówki, ale żadnej nie pamiętam teraz więc do tematu jeszcze powrócę. 

Poznań to piękne miejsce w którym można napotkać wielu znanych aktorów, na przykład Zenona Laskowika, znanego kabaretowego komika, ale zdarzają się też sytuacje których nie chce się pamiętać i aż strach powracać do nich. O różnicach pokoleniowych chciałbym tu pisać, bo przecież to również są, potrzeby męskie, z tym że bardzo mocno zapomniane.

Dziękuje wam za odwiedziny i zapraszam do odwiedzenia innego wpisu. Bez Warunkowa MIłość


wtorek, 5 lipca 2016

Trina Papisten a właściwie Katarzyna Zimmermann, od dziś jej imię będzie nosić także jedno z rond na nowym ringu miejskim w Słupsku

Trina Papisten, a właściwie Katarzyna Zimmermann jest znana większości mieszkańcom jako ostatnia spalona na stosie w mieście kobieta. Mało jednak kto wie jak wyglądały jej ostatnie dni życia.

Trina codziennie spogląda na nas z wieży Baszty Czarownic, od dziś jej imię będzie nosić także jedno z rond na nowym ringu miejskim. To swoisty rodzaj rehabilitacji rzekomej czarownicy. Słupsk jest pierwszy miastem w Polsce, które uhonorowało czarownice, kobietę, która została skazana na tortury i spalenie za rzekome czary i pakt z diabłem. Niektóre państwa, np. Niemcy, Szwajcaria, Szwecja, USA rehabilitują czarownice. M.in. ulicom w wybranych miastach nadawane są ich imiona. My też chcemy, aby “nasza” czarownica nie została zapomniana i aby głośno mówić o tym, jak traktowano kobiety, także w naszym kraju.

W Europie najwięcej procesów o czary miało miejsce pomiędzy XV a XVI wiekiem, a okres największych prześladowań przypada na lata 1570-1630. Szacuje się, że w Europie przeprowadzono ok. 80 tys procesów, i spalono 35 tys osób.

Słupska czarownica została skazana za czary w 1701 roku i spalona na stosie po wielu dniach tortur. Prawdziwe powody – jej mieszanki ziołowe sprzedawały się lepiej niż leki w miejscowej aptece – nie znalazły odzwierciedlenia w akcie oskarżenia, który zawierał 68 paragrafów. Mówiły one o tym, że Trina zapisała duszę diabłu, który uprawiał z nią lubieżne praktyki i naznaczył ją jako swoją konkubinę brązową plamą na siedzeniu. W nocy 11 sierpnia zastosowano wobec uwięzionej w baszcie nad Słupią kobiety pierwszą serię tortur. Sprawozdania magistratu mówiły o zakuciu w dyby i łamaniu śrubami rąk i nóg. Torturowana kobieta nie przyznawała się do winy. Musiała mieć świadomość swojego strasznego losu, bowiem 3 dni później “bardzo skąpo odziana” skorzystała z nieuwagi strażników rzuciła się do rzeki. Jednak nie pozwolono jej uciec. Pochwycona przez strażników znowu znalazła się w lochu baszty. Ze strachu przed dalszymi torturami usiłowała popełnić samobójstwo uderzając głową w kamienie. I ten akt desperacji został zauważony. Kobietę poddano następnym torturom i postawiono przed sędziami.

Okaleczona kobieta przyznała się do 20 zarzutów. Urzędnik sądowy skrupulatnie napisał w sprawozdaniu, że sąd postawił jej 25 pytań. Na wszystkie odpowiedziała twierdząco, zgodnie z wolą sędziów. Potomnym przekazano, że Katarzyna w swoich odpowiedziach przyznała się do tego, iż czarów nauczyła ją stara Lüllwitz z Postomina. Obciążyła także wypowiedziami panią Lewrenc wskazując jako winną zabicia w Postominie dwóch kóz zagrodnika.

Kiedy w więzieniu odwiedził ją ksiądz, Katarzyna odwołała wszystkie swoje zeznania. 18 sierpnia znowu poddano ją torturom, dowodząc, że poprzedniej nocy widziano u niej diabła w postaci kota. Kaleczono ją rozpalonym żelazem, wbijając drzazgi pod paznokcie. Oszalała z bólu odpowiedziała, że przy strumyku ukazały się jej duchy w postaci czarnego psa i kozła. Błagała na wszystkie świętości, by jej skrócono męki i ścięto ją mieczem. 30 sierpnia ujęto jej przewinienia w 14 paragrafów i wydano wyrok: Trine Papistin, żona majstra Andreasa Zimmermanna zostaje skazana na śmierć przez spalenie, zgodnie z prawem, na wniosek sądu. Ogłoszono publicznie w Słupsku 30 sierpnia 1701 roku. Wyrok wykonano.

Na podstawie książki Jolanty Nitkowskiej-Węglarz “Słupsk – miasto niezwykłe“

ŹRÓDŁO: http://www.slupsk.pl/trina-papisten-slupska-czarownica-bedzie-miala-swoje-rondo-to-rodzaj-jej-rehabilitacji-55411/


Zobacz również inny wpis na blogu: Idealny prezent

Bez warunkowa miłość, tak to jest możliwe.

Mój profil na facebooku przerodził się w wielkie pole walki o to co rozsądne i przewidywalne. Zbyt częto moim zdaniem ludzie rozmawiający ze mną nie zauważają, że mam uczucia i że to co czuje ma znaczenie.

Ale to nie cała rzeczywistość która nas otacza. Bo wszyscy funkcjonujemy w większej całości którą radośnie nazywamy państwem, miastem czy osiedlem.

W moich rozmowach nie ma miejsca na prawdziwe poświęcenie. Bo jak wytłumaczyć to że dwie minuty po rozpoczęciu rozmowy osoba na czacie wyraża wobec mnie miłość mówiąc że mnie kocha.

Pytam jak to tego doszedłeś ? Nawet się nie znamy a ty już chcesz się do mnie przytulić. Regułą jest brak wyjaśnień i brnięcie bez celu w temat którego nikt nie jest w stanie wyjaśnić.
Mam obrzydzenie do czynów które opisuje, dlatego pozwalam sobie na skomentowanie tego.

Wiem że, mój ideał to nic wielkiego do spełnienia. Że szacunek należny jest każdemu człowiekowi i nie ma tu żadnych negocjacji.

Z rozmów które przeprowadzam dużo czerpię dobrego, z takim zamysłem też piszę mojego niepoprawnego bloga, z perspektywy geja, który szanuje odmienność innych ale nie akceptuje negatywnych zachowań.

Nie wiem czy będzie ktoś kto skorzysta z podpowiedzi. Być może, ale nawet jeśli nie dzisiaj to i tak było warto spędzić trochę czasu by dotrzeć do ciebie czytelniku :)



Zobacz również Projekt Człowiek: Co to jest miłość na całe życie?



sobota, 2 lipca 2016

Przyglądam się komunikacji na moim facebukowym profilu i jestem przerażony

Rozmawiam z osobami które mam w zakładce znajomi i czasami nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo ludzie chcą być samotni. 
W swoim zadufanie nie zauważają że traktują wszystkich wkoło jak zwierzaka. Zwracając się do pierwszego lepszego rozmówcy, w drugim zdaniu na temat obietnic które jestem sobie w stanie sobie wyobrazić po roku.

Zachowujecie się czasami jak koń a podobno chcecie być kochani jak człowiek.

Zachowanie jednak mówi mi całkowicie coś innego.